|
|
Hintertux Fall Session 06
Wyjazd na jesienną sesje planowaliśmy już od jakiegoś czasu. Najpierw mieliśmy jechać na Kaunertal ale z powodu braku śniegu zmineniliśmy cel naszej podróży na Hintertux. Betterpark w Tuxie jest w teraz jednym z lepszych parków w Austrii a to do tego prognozy zapowiadały dobrą pogodę więc nie zastanawiając się długo spakowaliśmy auto i w składzie Kamel , Ja oraz Jarzyna ruszyliśmy w kierunku Tyrolu - krainy mlekiem i śniegiem płynącej. Na miejscu okazało się że park jest dopiero szejpowany po dużych opadach śniegu dzień wcześniej więc mieliśmy dzień na rozjeżdzenie się i odpoczynek po całonocnej podróży. Wieczorem rozegraliśmy pierwszy z serii morderczych i codziennych pojedynków w Pro Evo Soccer 5 i położyliśmy się grzecznie i wcześnie spać. Rano powitała nas bezwietrzna i bezchmurna pogoda oraz idelanie przygotowany park. Czekały na nas dwie linie skoczni. Większa składała się z 14 i 12 metrowych skoczni a mniejsza z 8 i 5 m. Pajp też wyglądał całkiem całkiem choć był bardzo oblodzony. Tego dnia spotkaliśmy też całą ekipę z Zako. Staszek i Szczepan , Karolina i Michał Niklińscy oraz Tymek Mróz i JasioK Krzysztof ostro katowali już park. Oczywiście w parku było też kilku prosów którzy ostro trenowali przed zbliżającym się Pleasure Jam ( Dachstein ). Tym samym mogliśmy pooglądać w akcji Davida Benedeka, Dime Frasenke i Rudiego Krolla. Ale to że następnego dnia spotkamy w Better Parku Tannera Halla tego chyba się nikt nie spodziewał. I że przez dwa dni będziemy mogli sobie z nim pośmigać tego tym bardziej. Tanner pokazał kilka swoich klasycznych trików na skoczniach ( sw bio 9 czy rightside underflip 5 ) i pokazał wszystkim że nawet w tak lodowym pajpie da się dobrze skakać. Podbudowany trikami jakie zobaczyłem , sam mimo lodowych lądowań spróbowałem kilku nowych trików. Kamel też nie próżnował i przeszedł samego siebie w ostatni dzień kiedy w parku prócz naszej trójki nie było nikogo. Wiało nie miłosiernie a temperatura ledwo przekraczała -15 ale i tak Kamel ostro walczył ze swoją dziewiątką. Ja stwierdziłem że nie mogę być gorszy i tak oto upłynął nam cały dzień w mega wiatrze, bez słońca i na totalnym lodzie. Nawet Jarzyna dał się namówić na ogóra ze średniej skoczni. Co prawda przypłacił to odbitą piętą i wstrząsem mózgu wszystkich robaków zamieszkujących jego brzuch. Pięć dni minęło nam bardzo szybko, miło i przyjemnie. Tylko turnieje w PS5 trochę psuły sielankowy nastrój Kamelowi i Jarzynie. No i te robaki Jarzyny. W każdym razie w nie najgorszych nastrojach przenosiliśmy się na Pleasure Jam do pobliskiego Dachstein.


Dziękujemy za wsparcie Hinterux Gletscher:

|