|
|
Newschool Picknick 07
NSP to wielka impreza organizowana przez Suzuki i Voelkl'a już drugi raz w Zauchensee. W tym roku lista zawodników była naprawdę imponująca: Jon Olsson, Jakob Wester, Mike Wilson, JF Houle, Russ Henshaw i wielu innych fantastycznych rajderów odwiedziło Altenmarkt.Zawody zorganizowane z wielkim rozmachem. Pierwszy dzień to spotkanie wszystkich rajderów na wielkiej kolacji. Nasza ekipa w składzie Wzzorek, Goleś i ja też miała okazję napełnić do syta swoje brzuszki w towarzystwie najlepszych freeskierów na świecie. Jednak wszyscy z niecierpliwością oczekiwali już następnego dnia i zawodów które z braku śniegu zostały przełożone na pobliski lodowiec - Dachstein , miejsce które doskonale znam. Piątek przywitał nas śliczną i ciepłą ale jak się później okazało bardzo wietrzną pogodą. Skocznia przygotowana specjalnie na zawody okazała się naprawdę przyjemna. Cztery metry progu, duży looping, 20 metrów stołu i ogromne, strome lądowanie. Nic więcej nie było nam potrzebne. Jedyną przeszkodą okazał się jak to czesto na dachstein bywa - wiatr. Wiał z różnych stron i do tego z różną prędkością. Niestety popsuł trochę zawody. Wycofało się wielu dobrych zawodników. Między innymi jeden z faworytów - Jossi Wells , a w finale również z powodu wiatru nie skakał Mike Wilson. W każdym razie w eliminacjach dominował jak można się było domyślać Jon Olsson i Jakob Wester. Ja pierwszy skok spokojnie czyli cork 7 tail. W pierwszej rundzie eliminacji nikt nawet nie próbował najeżdzać na switch. Wiatr wiał za mocno. W drugiej podmuchy wiatru trochę osłabły więć doszedłem do wniosku że trzeba zaryzykować i spróbować sw ( jechałem z 7 numerem więc na samym początku). Najazd na pełnej prędkości , wybicie i zupełny brak wiatru spowodował że poleciałem o jakieś 13 m za daleko. Zniszczone wiązanie i upadek. Bywa. Finały mogłem już oglądać z boku co bardzo mnie złościło bo była szansa na dobry wynik nawet na top 13. Finał to popis Jona Olssona. Masywne rodeo i jeszcze większy kangoroo flip dały mu pierwsze miejsce. Misof ( sw 5 i right side sw 10 ) na drugim razem z największą rewelacją zawodów czyli Patrickiem Holausem ( sw 5 double nose i sw 9 truck ) . Dla mnie trickiem dnia była największa piątka jaką widziałem, Charlie Ager skoczył o 2 metry wyżej niż wszyscy i wylądował już prawie na płaskim ( jakieś 40 metrów lotu) - respect. Poziom tricków - bardzo wysoki ale w końcu czołówka światowa stawiła się prawie w komplecie. Wieczorem wszyscy stawili się na after bo dopiero tam ogłoszono oficjalne wyniki. Janek zgarnął nowiutką fure, Suzuki Jimmy , a Misof i Patrick po 2tyś euro plus zaproszenia na Jon Olsson Inv. A potem już tylko gruba impreza. My bawiliśmy się z ekipą Australijsko - Austryjacką do wczesnych godzin porannych. Następnego dnia mieliśmy pojechać na Flo Wieser Inv na które dostałem zaproszenie ale z powodu braku czasu udaliśmy się na jeden dzień do Nord Parku w Insbrucku.
|