Spring Battle 06







 
 

To miał być krótki i spokojny wypad na weekendową jazdę i zawody Spring Battle TTR we Flachauwinkle. Skład : Pietia, Michałek i Doniu czyli starzy znajomi. Wyjazd zapowiadał się spokojnie. Liczyliśmy na dobrą pogodę i świetny snowpark ( w końcu to zawody TTR i ci sami ludzie którzy odpowiadali za Hintertux Opening ). No i oczywiście nie przeliczyliśmy się. Park świetny, duża 18 m skocznia , a niżej przeszkoda której jeszcze nigdy nie widziałem, wielki bowl z wallridem na środku. Po prostu pełna zajawa i wypas! Organizatorzy zapewnili też skutery no i ekipę która filmowała wszystko z dwóch kamer 16mm w tym jedna latała sobie cały czas helikopterem! Cóż, tak to się robi na SPRING BATTLE ! Pogoda dopisała idealnie także każdy wrócił z piękną pandą ( niektórzy z aż za dużą ) . Na miejscu okazał się że oprócz wielkich  zawodów snb są też równolegle rozgrywane zawody freeski z pólą 4 tyś euro na które zjechała się czołówka szwajcarskich i austriackich rajderów ( np. Martin Misof który dwa dni wcześniej wykręcił sw 1440 jako drugi na świecie ). W piątek zostały rozegrane eliminacje w których na szczęście nie musiałem startować więc mogłem spokojnie odpocząć po nocnej podróży. Odpoczynek skończył się jednak ok godziny 15 w hotelu. Organizatorzy zapewnili nam 4 gwiazdkowy hotel w centrum Flachau. Baseny, sauny, gra w pingpongowego skejta  no i strefa wolnocłowa w Znojmo sprawiła że ok godziny 21 czyli troszkę po austriackiej dobranocce wszyscy smacznie już spali. Nie będę się zagłębiał w szczegóły ale były straszne śmiechy , do tego stopnia że Doniu i Liber mieli zakwasy w mięśniach brzucha przez następne 2 dni. Sobota powitała nas pięknym słońcem. Zawody przebiegały bez problemowo. W parku spotkaliśmy drugą polską ekipę w składzie : Staszek , Kala, Mav z ekipą Mtv i dziewczyną Olą , Matys oraz foto ziom Goleś ( www.fikcja.pl )  . Staszek z powodu solidnej kontuzji nie mógł startować ale Doniu i Matys starali się jak mogli. Obaj awansowali do finału. Doniu zajął 8 a Matys 10 miejsce. ( Jak na mój pierwszy start za granicą i to w tak dużych zawodach jestem całkiem zadowolony z wyniku i z nabytego doświadczenia ple ple ple ...)  Zawody skończyły się około 17. Szybko do hotelu , prysznic , kolacja i w tym momencie zaczęła się impreza. Pamiętam tylko Chrisa ( zioma którego poznałem w St Lary ) i to właściwie tyle. Resztę sprawdźcie w foto relacji niżej. W każdym razie wyjazd był naprawdę baaaaaaardzo udany. Pełne wyniki Spring Battle znajdziecie pod  > TYM LINKIEM <    Elton

 

 

DemonMalenka  Hiro Cropp Salomon Billabong  Dragon