Pogoda znów dopisała,było miękko,słonecznie i ciepło - jednym słowem pogoda z milion $$. Dołączył do nas Staszek i cały dzień kręciliśmy follow cam'y które zresztą zobaczyci w video blogu na koniec tego wyjazdu. Teraz tylko kilka klatek wyciągniętych z gotowych ujęć.Wieczorem dopadliśmy z Michałem ekipę organizatorów z Muchie Konsilium i trochę z nimi pobalowaliśmy w jednym z typowych tyrolskich hoteli.Było bardzo śmiesznie.Jutro po jeździe jedziemy do Innsbrucka , a potem już do Saas Fee. YO
Lodowiec w całej okazałości!
Brelok po raz pierwszy robił follow cam'y na skoczni ale muszę przyznać ,że w miarę szybko się nauczył. Tu Michał i jego fs3
A tu bs5 na drugiej skoczni.Brelok się rozjeżdża na chopach.
Rodeo 9 na pierwszej
na sw7 na drugiej
Ekipa Munchie Konsilium już lekko porobiona ;-)
Tyrolski klasyk
A na koniec nasz ( mój,Michała i ekipy MK ) nowy idol czyli MALIBU - child of the mother nature!