![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
||
|
|
Piątego marca w samym centrum śląskiej aglomeracji czyli w
Katowicach odbył się contest jibbingowy zwany też Połamana Rura Jam. 15
śmiałków którzy odważyli się przyjechać na ul.1 maja miało się zmierzyć z
okazałą bardzo długą i 19 razy łamaną poręczą. Oprócz poręczy był jeszcze mega
płaskownik z wielkim i niebezpiecznym gapem. Zawody miały formę jamu czyli
każdy mógł wykonywać tyle trików ile tylko chciał. Eliminacje trwały 25 minut.
Do finału po długich naradach sędziowskich weszło 6 snowboardzistów plus jeden
z najlepszych polskich jibberów na nartach czyli
Lukas Lewandowski
a.ka Elvis .Łukasz naprawde zrobił niezły show i pokazał mega
triki w supa stylu. Zdusił chyba z 5 łamań głównej poręczy plus oczywiście
zjechał płaskownik co na nartach było naprawdę niezłym wyczynem. Elvis
mistrzem jibbu na nartach. Wróćmy jednak do zawodów na deskach. W finale
znalazł się reprezentant bielska i mój cichy faworyt tej imprezy : Michał
Kondrat. Nie mogło zabraknąć i reprezentanta Katowic czyli P.Janosza.
W finale chłopaki skoncentrowali się bardziej na groźnym
płaskownik niż na łamanej róże. Posypały się mega triki: Backside lipslide i
tailslide Michałka oraz 27 disaster na frontside Janosza. Jeden rzeźnik
próbował nawet zejść z płaskownika z backflipem!?!?! Po 25 minutach
sakramenckich trików okazało się ,że mistrzem został P.Janosz.
Było dobrze. Gratulacje.
Głównym pomysłodawcą i inicjatorem całego zamieszania był "Karolek"
Wojtyłka - Respect. Woził śnieg po 8 godzin na dobę już od środy żeby wszystko
dobrze wyszło - respect. W każdym razie Red Bulle się przydały.Ajt?
Wszystkie zdjęcia by Rafał Wielgus, więcej na
www.rafalwielgus.com
|
||
|
|
![]() |
![]() |
![]() |